Przekonwertuj konkretny format
Każdy konwerter na tej stronie działa tak samo — w Twojej przeglądarce, bez wysyłania czegokolwiek.
Wrzuć pliki, ustaw docelową wagę, odbierz je jako WebP. Przeliczanie dzieje się w Twojej przeglądarce — zdjęcia nie opuszczają Twojego komputera.
Przeciągnij tutaj swoje zdjęcia
JPG, PNG, HEIC, GIF, BMP albo AVIF — ile tylko chcesz
IMG_4837.jpg nie mówi Google niczego.
To nazwy plików, tytuły i teksty alternatywne decydują, czy zdjęcie w ogóle pokaże się w Grafice Google. Kompresja przyspiesza stronę — nazwa sprawia, że da się ją znaleźć.
Zobacz, jak robi to wtyczka
Ta strona wystarczy do kilku zdjęć. Jeśli prowadzisz sklep albo portfolio, masz ich setki — i każde potrzebuje nazwy pliku, tytułu i tekstu alternatywnego, zanim będzie miało szansę w Grafice Google.
Załóż darmowe konto Pobierz wtyczkę
Kompresja i audyt działają od chwili instalacji wtyczki. Pisane opisy wymagają konta — darmowe obejmuje pięć zdjęć, bez karty.
Każdy konwerter na tej stronie działa tak samo — w Twojej przeglądarce, bez wysyłania czegokolwiek.
Nie idą. Przeliczanie robi silnik graficzny Twojej przeglądarki, więc plik jest czytany z dysku do karty i nigdy nie wychodzi do sieci. Możesz to sprawdzić sam: otwórz w przeglądarce panel sieci i przekonwertuj plik — nie zobaczysz ani jednego zapytania. To także znaczy, że raz wczytana strona działa bez internetu.
WebP daje pliki mniej więcej o 25–35% lżejsze od JPG przy tej samej widocznej jakości, a przy zdjęciach dużo lżejsze od PNG. Obsługuje go każda używana dziś przeglądarka. Lżejsze zdjęcia to szybsza strona, a szybkość jest jednym z sygnałów, które Google mierzy bezpośrednio.
Konwerter zapisuje zdjęcie, sprawdza wynik względem Twojej wartości i obniża jakość krok po kroku, aż plik się zmieści — zatrzymując się na progu, poniżej którego strata byłaby widoczna. Jeśli plik nie da rady zejść do zadanej wagi bez szkody, dostajesz najbliższą sensowną wersję i informację o tym, zamiast zepsutego zdjęcia.
Tylko jeśli o to poprosisz. Zostaw „Maksymalną szerokość" pustą, a wymiary w pikselach zostaną dokładnie takie, jakie były — zmieni się wyłącznie waga pliku. Wpisz wartość, a zdjęcia szersze od niej zostaną proporcjonalnie zmniejszone.
Z naszej strony nie ma żadnego, bo to nie my płacimy za przeliczanie — płaci Twój komputer. Praktyczna granica to około 16 megapikseli na zdjęcie, czyli tam, gdzie przeglądarki przestają być przewidywalne. Cokolwiek większego dostaje wyraźny komunikat, a nie ciche niepowodzenie.
W Safari tak, bo tylko ta przeglądarka umie samodzielnie odczytać HEIC. W Chrome i Firefoksie na Windowsie zobaczysz komunikat zamiast konwersji — to ograniczenie przeglądarki, nie nasze. Najprostsze obejście jest w samym telefonie: Ustawienia → Aparat → Formaty → „Najbardziej zgodne", i iPhone zacznie zapisywać JPG.
Pośrednio i tylko w połowie. Lżejsze pliki przyspieszają stronę, a to pomaga w rankingu. Ale zdjęcie potrzebuje jeszcze opisowej nazwy pliku, tytułu i tekstu alternatywnego, żeby wyszukiwarka w ogóle zrozumiała, co przedstawia — a tego nie napisze za Ciebie żaden konwerter. Tym zajmuje się wtyczka do WordPressa.